Trybunał Konstytucyjny uznał dzisiaj, że asesor nie może orzekać tak jak sędzia, bowiem wobec asesora nie są spełnione wymogi i gwarancje jego niezawisłości. Jednocześnie TK odroczył wykonanie wyroku na maksymalny możliwy czas, czyli na 18 miesięcy.Do Sejmu ubiegłej kadencji wpłynął prezydencki projekt ustawy o powoływaniu przez Prezydenta „sędziów na okres próbny”. Z uwagi na samorozwiązanie się Sejmu projekt ten nie wszedł pod obrady Sejmu i prawdopodobnie zostanie w obecnym Sejmie ponownie przez Prezydenta złożony.Analizując projekt prezydencki o powoływaniu „sędziów na próbę” trzeba dojść do wniosku, że poza zmianą nazwy z „asesor” na „sędzia na okres próbny” oraz tą zmianą, że asesor był mianowany przez Ministra Sprawiedliwości a sędzia na próbę byłby mianowany przez Prezydenta RP – nic się w systemie nie zmienia.Nadal młodzi ludzie po aplikacji sędziowskiej, częstokroć bez jakiegokolwiek doświadczenia życiowego, wydawaliby wyroki w imieniu Rzeczypospolitej.Przed nowym ministrem sprawiedliwości stoi zatem niebywale trudne zadanie, złożenia w Sejmie projektu – wpisanego w całościową reformę wymiaru sprawiedliwości – który realizowałby zasadę (n.b. głoszoną w programie wyborczy PO) że zawód sędziego jest ukoronowaniem kariery prawniczej. Jest to konieczne jeśli zrelatywizujemy prezydencki pomysł powoływania „sędziów na próbę” z prezydencką polityką udzielania nominacji sędziowskich (która jest polityką naruszającą Konstytucję RP).