Wniosek Naczelnej Rady Adwokackiej do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie przyznania radcom prawnym uprawnień obrońców został złożony. Fakt, że wniosek wreszcie wpłynął do Trybunału Konstytucyjnego powoduje, że adwokaci nie powinni go krytykować publicznie i poprzeć pełnomocników Naczelnej Rady Adwokackiej w ich działaniach. Jest tak dlatego, bowiem znowelizowane przepisy procedury karnej przyznające radcom prawnym uprawnienia obrońców w sprawach karnych są niezgodne z Konstytucją RP a samorząd zawodowy radców prawnych jest kompletnie nieprzygotowany do sprawowania pieczy nad zawodem obrońcy, co zagraża konstytucyjnemu prawu każdego obywatela do obrony. I tyle. Zresztą wniosek w części, w której wskazuje wzorce kontroli okreslone w art. 17, 32 i 42 Konstytucji jest skostruowany poprawnie i był przedmiotem licznych – także zewnętrznych, poza adwokaturą – konsultacji.

Całkowite poparcie dla złożonego wniosku nie może jednak zamknąć krytyki postępowania Naczelnej Rady Adwokackiej a ściślej Prezydium NRA a jeszcze ściślej Pana Prezesa Mec. Andrzeja Zwary, podejmowanych w sprawie tego wniosku.

Tempo pracy nad wnioskiem i przyjęty w uchwale z marca 2015 r. zakres zaskarżenia wymaga wyjaśnienia. I tego wyjaśnienia mamy prawo oczekiwać od Prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej Pana Mec. Andrzeja Zwary

Przypomnijmy, że we wrześniu 2013 r. Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej deklarował publicznie, że Naczelna Rada Adwokacka bez wątpienia wystąpi z wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego. Wydawało się, że początkowa zwłoka w skierowaniu wniosku do Trybunału wynikała ze zblizającego się Krajowego Zjazdu Adwokatury. W listopadzie KZA podjął specjalną uchwałę zobowiązującą Naczelną Radę Adwokacką do wystąpienia z wnioskiem. Po zjeździe, nowa Naczelna Rada Adwokacka pod starym kierownictwem jakby zapomniała zarówno o deklaracjach Prezesa NRA jak i o uchwale KZA.

W Kwietniu 2014 r. przewodniczący komisji d/s postępowań konstytucyjnych przy NRA adw. Szymon Byczko przedstawił opinię stwierdzjącą, że adwokatura nie ma legitymacji do wystąpienia z wnioskiem.  W opinii znalazła się kuriozalna konstatacja, że wystąpienie z takim wnioskiem może narazic Naczelną Radę Adwokacką na zarzut niekompetencji. Chociaż – znając orzecznictwo Trybunału – należy się liczyć z odmówieniem Naczelnej Radzie Adwokackiej zdolności wnioskowej, to jednak dobrze skonstruowany wniosek nigdy nie narazi wnioskodaawcy na kompromitację. Przeciwnie. Ewentualne zakwestionowanie przez Trybunał legitymacji Naczelnej Rady Adwokackiej byłaby kompromitacją Trybunału Konstytucyjnego.

Opinia Adw. Szymona Byczki została przedstawiona Naczelnej Radzie Adwokackiej, która – bez dyskusji – „przyjęła opinię do wiadomości” nie podejmując żadnej decyzji w sprawie. Pisałem o tym w felietonie Za dobrych czasów matki partii, zaś Panu Prezesowi Andrzejowi Zwarze przesłałem opinię wykazującą, że Naczelna Rada Adwokacka legitymację do złożenia wniosku posiada aczkolwiek powinna się liczyć i przygotować na odmienne stanowiskao Trybunału Konstytucyjnego.

Zapadła cisza. Na pytania co się dzieje uzyskałem od Pana Prezesa odpowiedź, że NRA zleciła dodatkowe opinie i na nie oczekuje. Okazało się, że nie jest to prawda. Zadne nowe dodatkowe opinie nigdy nie zostały przedłożone. Liczne moje publikacje, zakończone listem otwartym do Pana Prezesa Andrzeja Zwary z żądaniem skierowania sprawy na posiedzenie plenarne Nzczelnej Rady Adwokackiej zbiegły się z uchwałami okręgowych rad adwokackich (przede wszystkim ORA w Katowicach) żądającymi wystąpienia z wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego. Pod presją środowiska Naczelna Rada Adwokacka powołała w listopadzie 2014 r. zespół d/s opracowania wniosku do TK. (Ciężar pracy zespołu wzięli na siebie: Mec. Michał Synoradzki i niżej podpisany). Na styczniowym posiedzeniu plenarnym NRA zespół przedłożył wersję roboczą wniosku. Naczelna Rada Adwokacka zleciła opinię „zewnętrznemu konsultantowi” Doc. Ryszardowi Piotrowskiemu, który podzielił poglądy zespołu. Ale zespół nie osiągnął jednomyślności co do ostatecznego kształtu wniosku. W rezultacie powstały dwa projekty.

Na posiedzeniu Naczelnej Rady Adwokackiej w marcu 2015 r. referowany był tylko jeden wniosek, który został przyjęty. Mój wniosek w ogóle nie był referowany. I bardzo chciałbym wiedzieć dlaczego ? Chciałbym też wiedzieć dlaczego uniemożliwiono mi zreferowanie opracowanego przeze mnie wniosku oraz opracowanej przeze mnie taktyki działania na wypadek uznania przez Trybunał Konstytucyjny braku legitymacji Naczelnej Rady Adwokackiej do złożenia wniosku; taktyki, która gwarantowała w 100% zmuszenie TK do merytorycznego rozpoznania wniosku ? (W 100% rozpoznania nie uwzględnienia – bo co do uwględnienia wniosku, to w istocie łatwiej przewidzieć wyrok Sądu Ostatecznego niż stanowisko Trybunału Konstytucyjnego).

Szanowny Panie Prezesie NRA, posiedzenie plenarne Naczelnej Rady Adwokackiej to nie są imieniny cioci. Skoro w powołanym przez Naczelną Radę Adwokacką zespole powstały dwa projekty, miał Pan obowiązek umożliwić zreferowanie obu (że już o działaniach taktycznych, które w ogóle nie były omawiane nie wspomnę).

W rezultacie, biorąc pod uwagę fakt, że o planie posiedzenia plenarnego deycyduje Prezydium NRA, to decyzja prezydium przesądziła o wyborze tej wersji projektu wniosku. W rezultacie Prezydium NRA zdecydowało, że Naczelna Rada Adwokacka nie rozszerzyła zakresu zaskarżenia nowelizowanych przepisów o wzorce kontroli wynikające z preambuły do Konstytucji oraz nie zdecydowała się na zarzut naruszenia procedury legislacyjnej i zarzut zaniechania prawodawczego. Dlatego też we wniosku, który został dzisiaj złożony w Trybunale Konstytucyjnym nie ma nawiązania do historii i do tradycji Adwokatury Polskiej. Zarzut nieprzygotowania samorządu radcowskiego do sprawowania pieczy nad wykonywaniem zawodu obrońcy przedstawiony jest nader ogólnie (w ramach wzorca kontroli wynikającego z art. 17 Konstytucji) bez wskazania konkretów z których to nieprzygotowanie wynika.  Nie ma też wzmianki o tym w jaki sposób projekt znowelizowanych przepisów trafił do rządowego projektu ustawy ani zarzutu naruszenia rzetelności procedury legislacyjnej przez sejmową komisję d/s nowelizacji kodeksów. Nie ma też zarzutu pominięcia prawodawczego, polegającego na nieuchwaleniu jednocześnie z nowelizacją kpk nowego Prawa o prokuraturze. Naczelna Rada Adwokacka podejmując w marcu uchwałę o zakresie zaskarżenia do Trybunału Konstytucyjnego treści nowelizowanych przepisów znacząco ograniczyła zakres zaskarżenia. Z jakich powodów Prezydium NRA nie chciało dalej idącego zaskarżenia ? Nie wiem. Albo z niedbalstwa (nie wczytano się w dwie wersje projektu wniosku) albo z powodu “poprawności politycznej” i niechęci Prezydium NRA do krytykowania obecnej koalicji w zakresie jej polityki i techniki ustawodawczej.

W każdym razie wniosek został zlożony. I ten fakt popieram tak samo jak wysiłki Kolegi adw. dra Michała Synoradzkiego (z którym zresztą pozostaję w kontakcie co do postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym) ale z zespołu Naczelnej Rady Adwokackiej d/s wniosku do Trybunału Konstytucyjnego zmuszony byłem ustąpić. A od Prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej oczekuję wyjaśnienia: dlaczego to tak długo trwało (nawet w ostatniej chwili miedzy podjęciem uchwały przez NRA a podpisaniem pełnomocnictw upłynął bez mała miesiąc) i dlaczego ograniczono zakres zaskarżenia minimalizując szanse powodzenia wniosku ?

Jerzy M. Majewski

adwokat