Zupa cebulowa

Z zupą cebulową jest jak z żurem albo barszczem ukraińskim na Ukrainie. W każdym domu, w którym jeszcze się uprawia sztukę kulinarną, a i w każdej restauracji, zupa cebulowa jest inna i robiona zazwyczaj według sekretnego przepisu. Jest jednak kilka cech wspólnych. Zupa cebulowa podaje się zawsze z grzankami i tartym serem. Grzanki mogą być podawane różnie, bądź to w formie kromki bądź kostki. Ser utarty (ale nigdy parmezan, raczej ser typu Ementaler i tarty na wiór). No i przyprawy. Polska zupa cebulowa tym się różni od francuskiej, że jest przyprawiana mocno korzeniami. Ponoć król Stanisław spóźnił się na koronację, Królowej Córki bo w gospodzie gdzie stanął, francuską zupę cebulową na modłę polską przyprawiał. W zestawie przypraw nie może zabraknąć tartej gałki muszkatałowej. A pozostałe przyprawy… według domowego smaku. U nas podaje się z dużą ilością rozmarynu. A gdy ja przyrządzam, to rozmarynu jest tyle, że zupa z cebulowej robi się rozmarynowa.

To zaczynamy.

Gotujemy lekki wywar na wieprzowych kościach (niewiele), najlepiej na żeberkach. W oddzielnym rondlu smażymy cebulę. No cebuli to naprawdę sporo. Ważne aby cebuli nie kroić w kostkę, raczej w piórka bądź nawet w krążki ale cieniutkie, żeby się z niej taki makaronik zrobił. Ja używam różnych gatunków cebuli. Zupa wówczas smaczniejsza. Gdy cebula podsmażona i zaczyna przybierać lekko złoty kolor, dodajemy nieco soli i sporo młotkowanego pieprzu z kolendrą; przekładamy do wywaru i gotujemy na wolnym ogniu. W tym czasie kilka kromek razowego chleba kroimy w kostkę i obsmażamy (w zasadzie suszymy) na patelni z absolutnie niewielką ilością masła. Ale nasze grzanki tak obsmażamy, żeby były wręcz nadpalone. No bez brawury. Spalić nie wolno. Ale leciutko podpalić tak.

Teraz bierzemy dwie łyżki grzanek, wrzucamy do blendera i zalewamy gęstym z gotującej się zupy. Miksujemy. To co nam wyjdzie dodajemy do zupy co ją lekko zagęści i doprawiamy zaczynając od muszkatu a kończąc na rozmarynie. Jeszcze pięć minut i gotowe.

Grzanki i utarty ser podajemy w oddzielnych miseczkach aby każdy według gustu nałożył sobie do zupy grzanek i na grzanki sera. Na stole warto też mieć olej sezamowy i rydzowy – skropienie sera jednym z nich (w zależności od gustu) uszlachetnia smak zupy.