Za zadawanie pytań co do okoliczności objętych tajemnicą obrończą, sędzia powinien zostać usunięty z zawodu

Reakcja samorządu adwokackiego, zarówno Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie jak i Naczelnej Rady Adwokackiej musi być natychmiastowa, zdecydowana i do bólu konsekwentna. Sędzia, który w Pruszkowie dopuścił się naruszenia podstawowej, fundamentalnej zasady proceduralnej musi być usunięty z zawodu.

W jednej z adwokackich grup dyskusyjnych na facebook’u udostępniono następującą informację:

Dzisiaj jeden z naszych kolegów (adwokat z Izby Warszawskiej) wezwany na świadka w sprawie cywilnej, stawił się w sądzie i w związku z tym, że przesłuchanie miało dotyczyć jego wiedzy w sprawie, w której występował i miał wiedzę nie tylko o objętą tajemnicą adwokacką ale przede wszystkim obrończą, odmówił złożenia zeznań. Sąd Pruszkowski nie wykazał zrozumienia dla wydawałoby się podstawowej kwestii w zawodzie adwokata i uznał, że jego nie obejmuje obowiązek zachowania tajemnicy obrończej i kolegę skazał wpierw na 1 000 zł grzywny, później na kolejne 3 000 zł, a gdy ten dalej odmawiał. sąd skazał go na 7 dni aresztu…

Otóż tajemnica obrończa to więcej niż jeden z fundamentów procesu karnego; to jedna z podstawowych gwarancji praw człowieka. Nieprzypadkowo tajemnicę obrończą wymienia się w tym samym przepisie co tajemnicę spowiedzi. Adwokacka tajemnica obrończa to więcej niż tajemnica zawodowa. Więcej niż tajemnica służbowa a nawet państwowa. Z tej tajemnicy nikt, nigdy i w żadnych okolicznościach adwokata obrońcy zwolnić nie może.

Konstrukcja przepisu art. 178 kpk jest jasna. Nie wolno przesłuchiwać w charakterze świadka (1) obrońcy co do faktów, o których dowiedział się udzielając porady albo prowadząc sprawę, (2) duchownego co do faktów o których dowiedział się przy spowiedzi. Proste i jasne. Norma zawarta w tym przepisie daje prawo obrońcy odmówić udzielenia odpowiedzi. Ale norma zakazująca skierowana jest do każdego organu państwa mającego uprawnienie do słuchania świadków. O te okoliczności nie wolno w ogóle pytać !!!

Sędzia powinien odpowiedzieć nie za bezpodstawne i bezprawne skazanie ale za sam fakt zadawania pytań. I to powinien odpowiedzieć dyscyplinarnie a samorząd adwokacki powinien domagać się dla takiego sędziego jedynej możliwej kary. Kary wydalenia z zawodu.

Skazanemu Koledze trzeba pomóc.

Ale stanowczość samorządu adwokackiego w tej sprawie jest niemniej ważna. To się musi skończyć. Sędzia tak rażąco łamiący fundamentalne prawo do obrony nie nadaje się do zawodu sędziego. Gdyby sędzia skazał duchownego za to, że odmówił ujawnienia faktów, o których dowiedział się przy spowiedzi, żądanie usunięcia sędziego z zawodu nikogo by nie dziwiło.

Niech zatem nie dziwi postulat aby kara dla sędziego, który za odmowę ujawnienia faktów przez obrońcę, skazał go na grzywnę i areszt, była równie dotkliwa.

Moim zdaniem jutro Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej i Dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie (której sprawa jest znana), powinni być w Pruszkowie i złożyć u Prezesa Sądu wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego z sugestią usunięcia tego sędziego z zawodu. Podejmowanie uchwał, „wyrażanie zaniepokojenia” – to za mało.