Fizjologia smaku albo medytacje o gastronomii doskonałej

„Więcej szczęścia daje ludzkości odkrycie nowej potrawy, niż odkrycie nowej planety.”

Anthelme Brillat-Savarin

„Fizjologia smaku albo medytacje o gastronomii doskonałej” – mała książeczka, która wywołała duże zamieszanie, a swemu autorowi zapewniła pierwszy i jedyny w historii awans z sędziego na tzw. Papieża Gastronomii. Brillat-Savarin opublikował ją w 1825 r. w wieku 70 lat – na rok przed śmiercią. Od tamtej pory do dziś dzieło jest biblią wszystkich smakoszy. A jak to z biblią bywa – niby wszyscy znają, ale niewielu przeczytało.

Anthelme Brillat-Savarin, urodził się w departamencie Ain by jako nastolatek przenieść się do Burgundii. Tam w Dijon podejmuje studia prawnicze, chemiczne i medyczne. Po ukończeniu studiów wraca do rodzinnego miasta by praktykować jako adwokat. Po wybuchu Rewolucji Francuskiej zostaje wybrany na deputowanego do Konstytuanty gdzie reprezentuje dość zachowawcze poglądy. Przez krótki czas sprawował funkcję burmistrza rodzinnego Belley. W końcowej fazie rewolucji z powodów politycznych wydano na niego wyrok śmierci. Brillat, wówczas przedstawiający się już jako Brillat-Savarin (nazwisko razem z majątkiem odziedziczył po ciotce), ucieka do Szwajcarii, Holandii i Stanów Zjednoczonych. W Nowym Jorku żyje z udzielania lekcji francuskiego oraz gry na skrzypcach. Przez pewien czas koncertuje nawet z nowojorską orkiestrą jako pierwszy skrzypek. W 1796 roku wraca do Francji i za rządów Dyrektoriatu podejmuje kolejno funkcje sekretarza sztabu generalnego oraz komisarza rządu przy Trybunale Seine-et-Oise. Wreszcie zostaje powołany jako sędzia Trybunału Kasacyjnego w Paryżu, którą to funkcje będzie pełnił do końca życia. Jako jurysta publikuje kilka rozpraw naukowych z dziedziny prawa, ekonomii i wojskowości. Prawdziwą sławę przyniosła mu jednak napisana pod koniec życia „Fizjologia smaku albo Medytacje o gastronomii doskonałej”. To pełne humoru dzieło sławi rozkosze stołu oraz epikurejski styl życia. Nie jest to typowa książka kucharska, a raczej zbiór esejów o charakterze obyczajowym i kulturoznawczym. Pełno w niej obserwacji dotyczących zachowań ludzi przy stole, kulinarnych ciekawostek z różnych stron świata czy anegdot, których bohaterami są sławni smakosze. Współczesnemu czytelnikowi trudno rozróżnić co jest zabawną stylizacją parodiującą napuszony styl naukowy, a co autor pisze na serio.

Balzac uznał Fizjologię smaku nie tylko za wspaniały traktat kulinarny, ale również za jedno z najciekawszych stylistycznie dzieł stworzonych w języku francuskim.


KSIĄŻKA DO NABYCIA W KSIEGARNIACH INTERNETOWYCH