Krzysztof Jacek Niewiadomski – Indianer – 28 stycznia 2020 r.
Zapraszam na wernisaż dzieł specjalnych mojego przyjaciela Krzysztofa Jacka Niewiadomskiego.

I ty zostaniesz Indianinem… 🙂

Nie sądziłem, że napisanie tej recenzji będzie dla mnia tak trudne. Prawdę mówiąc myślałem, że to będzie łatwizna. Każda recenzja jest subiektywną oceną. Ale recenzja z wernisażu Kryzsztofa Jacka Niewiadomskiego, dla mnie stała się recenzją wręcz intymną.

No bo to było tak: Jacek po raz pierwszy wziął pędzel do ręki gdy bez mała 46. lat temu leżałem chory na grypę a moja ś.p. Mama Barbara Majewska dała nam do wypróbowania olejne farby i zachęciła do malowania. Mnie przeszło. Jackowi nie.

Wystawy Krzysztofa Jacka Niewiadomskiego „Indianer” bez znajomości całości jego dzieła ocenić się nie da. Ubawiłem się nieco gdy Szef Galerii (a potem sam Jacek) mówili, że oto artysta oddaje hołd pierwotnej kulturze Indian, ekologii, związkom z naturą… To nie tak. Wystawa „Indianer” to odpowiedź na stare hasło: I ty zostaniesz indianinem. To radość tworzenia, to święto czystej sztuki.

To co pokazał nam Krzysztof Jacek Niewiadomski, te „deszczółki malowane we wzory” są po prostu radością tworzenia. Znając dzieło Jacka od pierwszych obrazów wiem czym są. Ale nie tylko dzieło do mnie przemawia. Krzysztof Jacek Niewiadomski jest artystą niesamowitym. Po pierwsze jest… normalny. Dr psychologii, wykładający w kilku wyższych szkołach pedagogicznych. Dziwne ? A może normalne ?

Artysta, który maluje non stop i nie zabiega o wystawiennictwo. Pozyskanie jego działa graniczy z cudem (mam zaledwie jedno).

Mam zaszczyt być przyjacielem Jacka. Nigdy nie zapytałem: po co to robisz ? Bo wiem. To jest czysta prawdziwa sztuka.

jmm