Kaczka adwokacka

Adwokatura od kuchni

adw. Marek Morawski


Martwiły się inne kaczki:
„Co będzie z takiej dziwaczki?”
Aż wreszcie znalazł się kupiec:
„Na obiad można ją upiec!”
Pan kucharz kaczkę starannie
Piekł, jak należy, w brytfannie,
Lecz zdębiał obiad podając,
Bo z kaczki zrobił się zając,
W dodatku cały w buraczkach.

Taka to była dziwaczka!


Tak to przedstawił Jan Brzechwa, nasz polski adwokat i poeta, a jak to zrobi Adwokatura od kuchni. Nie ma lepszego pomysłu na reprezentację naszej kuchni , jak kaczka po polsku.

Przygotowanie tego dania wbrew pozorom nie jest skomplikowane , natomiast wymaga czasu i „dozoru” piekarnika; niestety dozór osobisty, inaczej się nie da.

Kaczkę rozmrażamy, należy jednak pamiętać, że musi to przebiegać powoli i najlepiej zróbmy to w temperaturze pokojowej. Dokładnie ją myjemy , osuszamy i zabieramy się za dalsze czynności.

Obranym i posiekanym czosnkiem nacieramy kaczkę, zarówno wewnątrz jak i zewnątrz. Oprószamy solą, pieprzem i majerankiem (tym ostatnim dość sporo). Kaczka lubi majeranek , to on nadaje jej wyrazisty smak. Dodaję też nieznacznej ilości papryczki chili, najlepiej suszonej wprost z Sycyli.

Umieszczamy w lodówce na co najmniej 2 godziny . Po wyjęciu z lodówki oczywiście najważniejsze to jabłko, wycinamy gniazdo, kroimy w ósemki i nadziewamy nimi (nie łamiąc jej) do pełna kaczkę.

Ostatnia czynność to zaszycie kaczki. Kaczkę umieszczamy w naczyniu żaroodpornym grzbietem do góry, przykrywamy pokrywką i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 190-200 stopni C. Po godzinie przewracamy mięso, wierzch smarujemy roztopionym masłem zmieszanym z tłuszczem wytopionym z kaczki, zeszkloną cebulką i winem czerwonym wytrawnym, przykrywamy i pieczemy kolejne 40 minut i co jakiś polewamy ją już wydobywającym się sosem.

Końcowy etap to pieczenie kaczki ok 20 minut już bez przykrycia, by otrzymać efekt w końcu odpowiedniej barwy i lekko chrupiącej skórki. Po wyjęciu z piekarnika pozostawiamy kaczkę na jakiś czas do ok. 10 minut.

A co do kaczki; oczywiście ziemniaki w każdej postaci, a będąc kiedyś w restauracji na Starym Rynku w Poznaniu miałem przyjemność jeść kaczkę z kluskami drożdżowymi gotowanymi na parze, to bardzo ciekawy pomysł(1).

Nie może też nie być modrej kapustki podanej na ciepło(1). Kaczka po polsku, soczysta, pachnąca przyprawami i powiewem pieczonych jabłek i majeranku, napawająca smakowym doznaniem i ta celebracja podczas konsumpcji, wszystko to czyni, że znakomicie czujemy się przy naszym rodzimym polskim stole.

Koleżankom i Kolegom życzę na ten weekend spokoju, odpoczynku i radości z przeżywania efektów kulinarnych.

Marek Morawski
adwokat


(1) To oczywiście nie są „kluski drożdżowe gotowane na parze” chociaż przy takim zamówieniu kelner w Poznaniu pewnie też by zrozumiał. To są pyzy ! Kaczka jest bardzo typowym daniem poznańskim. Istotnie podaje się ją najczęściej z pyzami ale modne są też szagówki (czyli kopytka – szagówki od „iść na szagę” czyli na skos, na skróty). Jako dodatek modra kapusta na słodko (z rodzynkami). – jmm