Internetowy wernisaż malarstwa Barbary Majewskiej

Promując twórczość adwokatów, po zmianie layoutu MacLawye®’a, opublikowałem galerię obrazów adwokata-artysty ś.p. Michała Stuchlego. Z czasem dodawałem obrazy artystów których cenię i obrazy, które lubię. Dosyć trudno jest dotrzeć do adwokatów-artystów i galeria stawała się nie tyle galerią twórczości adwokatów, co galerią adwokackiej fascynacji malarstwem. Adwokackiej bo mojej. Dla żartu obrazy „zawiesiłem w Luwrze”.

Moja fascynacja malarstwem zaczęła się we wczesnym dzieciństwie. Moja ś.p. Mama Barbara Majewska malowała. Z wykształcenia matematyczka uprawiała malarstwo z prawdziwą pasją. Należała do grupy plastycznej AGA, która w muzeum w Częstochowie w 1961 r. miała swoją wystawę. Jako dzieciak byłem na wernisażu tej wystawy. Artystycznym opiekunem grupy był Prof. Maksymilian Brożek, w historii sztuki nazywany „ostatnim malarzem młodej polski”. Pamiętam pracownię Profesora przy ul. Jasnogórskiej w Częstochowie i zapach terpentyny w pracowni Profesora i w pracowni Mamy. Do grupy AGA należała jeszcze Pani Krystyna Orzechowska i Pan Tadeusz Baka.

W marcu bieżącego roku wpadłem na pomysł aby odtworzyć tę wystawę z 1961 r. w sieci.  Zacząłem poszukiwania. Dotarłem w Bibliotece Narodowej do katalogu wystawy, nawiązałem korespondencję z Muzeum Regionalnym w Limanowej, które posiada dużą kolekcję dzieł Prof. Maksymikiana Brożka i nawet umówiłem się na wizytę, w trakcie której mieliśmy z miłymi Paniami z Muzeum zdigitalizować dzieła przeznaczone do mojego internetowego projektu. Dzięki sile oddziaływania facebooka dotarłem do rodziny Pana Tadeusza Baki.

Te plany pokrzyżował koronawirus. Projekt został odłożony.

W internetowym Magazynie Adwokackim MacLawye® planowałem promocję twórczości adwokatów. Ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie abym promował własne fascynacje plastyczne. Dlatego pozwalam sobie zaprezentować kilka dzieł mojej Mamy. Bo od tego się wszystko zaczęło. A był czas, że sam wybierałem się na studia plastyczne. (Na szczęście dla polskiego malarstwa i może mniejsze dla adwokatury, wybrałem jednak prawo).

Na początek kilka obrazów. Tylko te, które zachowały się w moim posiadaniu. Jest portret mojej Mamy autorstwa zakopiańskiego artysty Mariana Klaklika i kilka martwych natur Mamy. Może uda się tę galerię uzupełnić o dzieła Prof. Maksymiliana Brożka; na pewno zostanie uzupełniona o obrazy będące w posiadaniu dalszej rodziny i znajomych.

I tak sobie myślę, że co miesiąc będę zmieniał Galerię MacLawye®’a