Zapomniana przekąska

Zapomniana przekąska

Dzisiaj coś, co na naszym stole może być uznane za wyjątkowo wyrafinowaną przekąskę. Na pewno zaskoczy gości. Szpik wołowy. O tej przkąsce mówiono „masło bogów”. I coś w tym jest. Banalnie prosty w przyrządzeniu. Kupujemy kości szpikowe. Przed przyrządzeniem bardzo dokładnie myjemy. Potem osuszamy. Wkładamy do piekrnika na około 20 minut. Wszystko. Podajemy posypując szpik wyłącznie grubą solą i pieprzem. Nic więcej. Ja dodaje kilka kropel oliwy. No i….  jak to jeść ? Podaję małe łyżeczki kawowe. Tego się nie je. To się smakuje.

Fizjologia smaku albo medytacje o gastronomii doskonałej

Fizjologia smaku albo medytacje o gastronomii doskonałej

„Więcej szczęścia daje ludzkości odkrycie nowej potrawy, niż odkrycie nowej planety.” Anthelme Brillat-Savarin „Fizjologia smaku albo medytacje o gastronomii doskonałej” – mała książeczka, która wywołała duże zamieszanie, a swemu autorowi zapewniła pierwszy i jedyny w historii awans z sędziego na tzw. Papieża Gastronomii. Brillat-Savarin opublikował ją w 1825 r. w wieku 70 lat – na rok przed śmiercią. Od tamtej pory do dziś dzieło jest biblią wszystkich smakoszy. A jak to z biblią bywa – niby wszyscy znają, ale niewielu przeczytało. Anthelme Brillat-Savarin, urodził się w departamencie Ain by jako nastolatek przenieść się do Burgundii. Tam w Dijon podejmuje studia prawnicze, chemiczne i medyczne. Po ukończeniu studiów wraca do rodzinnego […]

Makrela w agreście

Makrela w agreście

Co by nie mówić o Francuzach, do spożywania posiłków przywiązują ogromną wagę a sztukę kulinarną podnieśli na wyżyny. Są potrawy kuchni francuskiej, które wywarły wpływ na język francuski. Otóż agrest po francusku to groseille à maquereau, czyli w tłumaczeniu dosłownym porzeczka do makreli.  Zestawienie doskonałe. W Polsce makrela znana jest przede wszystkim w formie wędzonej i starszym smakoszom niezbyt dobrze się kojarzy z czasami słusznie minionymi; była bwiem rybą dosyć powszechnie dostępną i tanią, przez co uważana jest obecnie za rybę raczej poślednią. A niesłusznie, bo to ryba smaczna (choć tłusta), zaś podana w agreście jest po prostu arcydziełem kulinarnym i to stosunkowo prostym w przyrządzeniu. Świeże makrele są niekiedy […]

Chłodnik litewski

Chłodnik litewski

Przy obecnych temperaturach chłodnik litewski to zupa idealna. Podaję wersję „uwspółcześnioną” wraz z jedną „kucharską tajemnicą” a w zasadzie zaleceniem. Owa „tajemnica” dobrego chłodnika, to – (podobnie jak w przepisie na rybę po grecku) – warzyw nie trzemy na tarce. Nawet na tej najgrubszej. Warto włożyć w przygotowanie chłodnika nieco pracy i warzywa pokroić „w zapałkę” (buraki, ogorki, rzodkiewka). Dwie maślanki (nie ma już prawdziwego zsiadłego mleka) i jeden jogurt grecki wlewamy do gara. Dodajemy jednego (w tym wypadku może być utarty) świeżego ogórka, ząbek czosnku, pieprz i miksujemy. Otrzymać powinniśmy nabiaławą „podstawę” o konsystencji gęstej smietany. Botwinkę (buraki z liśćmi) przygotowujemy w ten sposób, że buraki kroimy „na zapałkę” […]

Autentyczna zupa rybna

Autentyczna zupa rybna

Czytelnicy działu MacLawye®’a Sztuka kulinarna, zwłaszcza Ci, którzy zaglądają także na naszą stronę FB, zapewne pamiętają, jak w okresie wakacyjnym usiłowałem wytyczyć mazurski szlak zup rybnych. To ambitne przedsięwzięcie zakończyło się podsumowaniem moich wysiłków we wpisie Szlakiem mazurskich zup rybnych. Mimo dużego samozaparcia i konsumowania niemal codziennie dwóch zup rybnych, wnioski nie były optymistyczne. Podróżując po Mazurach, nie trafiłem na ani jedną zupę rybną, która mogłaby uzyskać moją bardzo dobrą ocenę; zaś większośc sprawiała wrażenie jakby kucharz w zupie pomidorowej wygotował starą puszkę po koserwie rybnej makrela w oleju i dodał w ostatniej chwili wiąchę kopru. W rzeczy samej polskie restauracje uparły się na podawanie czerwonych zup rybnych i to robionych […]

Bakłażany po żydowsku. Paris Les Marais

Bakłażany po żydowsku. Paris Les Marais

Bakłażany obrać wzdłuż ze skórki co centymetr, pozostawiając „paski” skórki. Pokroić w plastry około 1,5 cm. Położyć na papierowym ręczniku, lekko osolić i odczekać 30 min. aby się „wypociły” (w międzyczasie obracając). Osuszyć. Pędzlem posmarować każdy plaster z obu stron oliwą wymieszaną z niewielką ilością soli i sosu sojowego. Włożyć do piekarnika 180 C. W trakcie pieczenia co najmniej dwukrotnie otworzyć piekarnik aby upuścić parę. Piec aż będą złote. Sos: do oliwy z oliwek dodać rozdrobniony czosnek, posiekane w drobną kostkę grzyby w occie, sos sojowy, sól i pieprz do smaku. Jeśli – mimo grzybków w occie – sos mało kwaśny, dokwasić cytryną. Sos powinien być gęsty od ilości posiekanych […]

W wigilię Wigilii – kilka przepisów i tajemnic kulinarnych

W wigilię Wigilii – kilka przepisów i tajemnic kulinarnych

Potrawy wigilijne Blog prywatny ma tę przewagę nad branżowym portalem tematycznym, że obok wpisów poważnych obok analiz prawnych czy relacji z podniosłych wydarzeń, można od czasu do czasu zrobić wpis bardziej prywatny. Już z samej zasady na tym blogu obok tekstów publicystycznych z zakresu prawa i polityki publikowane są lżejsze wpisy „o wyższości komputerów Mac nad komputerami PC”. A o czym napisać w przeddzień Wigilii ? Dyskusja o wyższości grzybowej z łazankami nad barszczem z uszkami był w domu MacLawye®’a (po ożenku) prowadzona tak długo, że w końcu utarła się tradycja podawania jako pierwszej zupy grzybowej a po 5-ej potrawie barszczu z pasztecikami. 🙂 I spór został rozstrzygnięty na rzecz […]

Wigilijny karp w galarecie

Wigilijny karp w galarecie

Ile domów tyle zwyczajów wigilijnych. W moim domu karp w galarecie był (i jest) podstawowym daniem wigilijnym. Do pieczonego trudno dotrwać. I jakoś tak wyszło, że tego w galarecie wszyscy najbardziej lubią. *** Karpie (u nas szykujemy z pięciu) sprawić. Łby oczyścić; dokładnie usunąć oczy i skrzela. Ugotować wywar na włoszczyźnie (z niewielką ilością marchwi i bez kapusty ale ze sporą ilością cebuli) oraz na karpich łbach, ościach i płetwach. Posolić. Gotować tak na lekkim ogniu około 40 minut. Dodać dużą garść rodzynek oraz małą migdałów. Włożyć w ten wywar dzwonka karpia i dalej gotować około 20 minut. Można dodać mały kieliszek dobrego białego wina mozelskiego. Na 10 minut przed […]

Zupa cebulowa

Zupa cebulowa

Z zupą cebulową jest jak z żurem albo barszczem ukraińskim na Ukrainie. W każdym domu, w którym jeszcze się uprawia sztukę kulinarną, a i w każdej restauracji, zupa cebulowa jest inna i robiona zazwyczaj według sekretnego przepisu. Jest jednak kilka cech wspólnych. Zupa cebulowa podaje się zawsze z grzankami i tartym serem. Grzanki mogą być podawane różnie, bądź to w formie kromki bądź kostki. Ser utarty (ale nigdy parmezan, raczej ser typu Ementaler i tarty na wiór). No i przyprawy. Polska zupa cebulowa tym się różni od francuskiej, że jest przyprawiana mocno korzeniami. Ponoć król Stanisław spóźnił się na koronację, Królowej Córki bo w gospodzie gdzie stanął, francuską zupę cebulową […]

Czas pomyśleć o gąsce

Czas pomyśleć o gąsce

Zbliża się 11 listopada. Dzień Świetego Marcina. Czas pomysleć o gąsce. Najlepsza jest owsiana z Kujaw. Przepis na gęś pieczoną „świętomarciską” Gęś pieczemy według przepisu Lucyny Ćwierciakiewiczowej: >>Gęś tylko młoda i nieco podkarmiona może być smaczna na pieczyste. Po oczyszczeniu wytrzeć ją solą wewnątrz i zewnątrz, nadziać drobnymi, winkowatymi, obranymi jabłkami, lub pokrajanymi na ćwiartki, jeżeli są większe. Włożyć między jabłka kawałek majeranku. Gęś zaszyć i piec w piecu na brytfannie, polewają własnym sosem. Przed wydaniem, jabłka wyjęte z gęsi, pocukrować, obłożyć nimi gęś i polać sosem ściekłym. Dobrze także smakuje gęś nadziewana kartoflami, gdyż kartofle, przesiąknięte smalcem, upieką się wybornie.<< Gęś „świętomarcińska” koniecznie powinna być podana z odpowiednimi polskimi […]