Mój pierwszy Mac

Paweł Nowak – M@kowicze doskonale znają appleblog.pl – zaprasza na stronę mojpierwszymac.pl, która ma być bazą pytań i odpowiedzi dotyczących problemów z jakimi mogą spotkać się początkujący i zaawansowani użytkownicy Mac’ów. Nowa strona jest bardzo przejrzysta i „mac’owa”. A jak potrzebna, wiem to po sobie, bo używam iMac’a raptem pół roku i zdarzało mi się „zawracać głowę” Pawłowi prywatnymi e-Mailami, niekiedy w podstawowych sprawach. Gratulacje dla wszystkich autorów strony.  

Przylądek Dobrej Nadziei

Przylądek nie jest najbardziej na południe wysuniętą częścią Afryki. Dalej na południe wysuniety jest Przylądek Igielny. Ale własnie tutaj, na południe od Przylądka Dobrej Nadziei jest granica dwóch oceanów: Oceanu Atlantyckiego i Indyjskiego. W pogodne dni – za sprawą różnic temperatury obu oceanów a co za tym idzie różnego rodzaju żyjącego w nich planktonu – można wyraźnie zobaczyć różnicę kolorów obu akwenów.   Na przylądku kapsztadzki wiatr jest niezwykle dokuczliwy. Chociaż mieszkańcy Kapsztadu mówią o wietrze „doktor wiatr” bowiem wywiewa on z miasta wszelkie zanieczyszczenia i insekty. O tym jak jest silny niech świadczy fakt, że niekiedy, jesienią, służby miejskie rozciągają wzdłóż chodników Kapsztadu liny, aby witr nie zwiał przechodniów. […]

Afryka – pierwsze wrażenia i zaskoczenia

Po trzynastu godzinach lotu, lądujemy w Johanessburgu. Jest wieczór. Pierwsze zaskoczenie to pogoda. Wieczór jest po prostu chłodny. W Afryce jest teraz środek wiosny. Johanessburg położony jest na płaskowyżu, na wysokości 1.700 m n.p.m. W dzień temperatura w granicach 25 stopni C, wieczory i ranki chłód. Klimat Południowej Afryki jest bardzo zróżnicowany. W położonej o 70 km od Johanessburga stolicy kraju, Pretorii, temperatura jest wyższa o około 3 stopnie zaś 120 km dalej w Sun City – połudnowoafrykańskim Las Vegas – już o 5, 6 stopni. Tuż po przylocie zaskakuje stosunek czarnych mieszkańców Południowej Afryki do białych. Jest życzliwy. Nie wyczuwa się żadnej niechęci czy uprzedzenia. Po latach apartheidu, to […]

Johanesburg 13 listopada 2007

Wraz z Członkami Lubelskiej Federacji Pracodawców u Szefa Wydziału Promocji Ambasady Polskiej Pana  Jeremiego Bartosiewicza. Członek Zarzadu Lubelskiej Federacji Pracodawców Pan Dariusz Piątek (z lewej) dziękuje Panu Radcy Jeremiemu Bartosiewiczowi za miłe przyjęcie i informacje dotyczące gospodarki i możliwości współpracy z partnerami południowoafrykańskimi.

Tusk premierem dzisiaj o 15:00

„Prezydent Lech Kaczyński desygnuje szefa PO Donalda Tuska na premiera w piątek o godz. 15” – taką informację przekazał PAP Tomasz Brzeziński z Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta. foto: tvn24.pl Dzisiaj Prezydent RP powierzy misję tworzenia rządu Donaldowi Tuskowi, który zapowiedział, że skłąd rządu poznamy w ciągu tygodnia. Pewnie dużo będzie się działo; a ja będę na urlopie w dalekiej Afryce i ciekawi mnie, czy z oddali inaczej ocenia się bieżące wydarzenia polityczne w Polsce ? 🙂

Nowa grafika strony MacLawye®'a

W związku z moim zbliżającym się urlopem i ponad miesięczną nieobecnością – ot, tak dla żartu – zmieniłem grafikę strony. Możecie zobaczyć MacLawye®’a w nagłówku strony (z doskonałą fajką firmy Thomas Spanu z Sardynii). Dodałęm też ‚statyczną’ stronę na temat mojego hobby, tzn kolekcjonowania fajek i palenia fajki. Na razie na stronie tylko kilka fajeczej z mojej kolekcji. Po powrocie z urlopu rozbuduję ten wątek; a miłośników fajki zapraszam do wymiany poglądów. jmm 🙂 UWAGA: w tym szablonie nie ma ‚linku’ [strona domowa] jeśli buszujecie po artykułach archiwalnych bądź tematycznych i chcecie wrócić do strony ze wszystkimi wpisami w układzie chronologicznym i widokiem najnowszych wpisów, należy ‚kliknąć’ w napis MacLawye® […]

Trochę mniej bieżących komentarzy

W okresie od 10-go listopada do 4 grudnia na MacLawye® będzie nieco mniej bieżących komentarzy polityczno-prawnych.Może pojawią się za to jakieś turystyczne reportaże bądź refleksje z dalekiego kraju ?….Po prostu w tym czasie udaję się na urlop do Afryki.Subskrybentów i wiernych czytelników tego bloga zapewniam, że jeśli w buszu będę miał dostęp do Internetu, to coś na pewno napiszę. 🙂