Sędzia Paulina Bezkosty przechodzi do historii

Sędzia Paulina Bezkosty przechodzi do historii

Ukaranie przez sędzię Paulinę Bezkosty z Sądu Rejonowego w Pruszkowie adwokata karą aresztu za odmowę składania zeznań co do faktów, o których dowiedział się sprawując obronę klienta, wywołało zrozumiałe oburzenie środowiska adwokackiego. Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie, sędzia Joanna Bitner, w dosyć oryginalny sposób jak dla sądu, bo na swoim profilu na Twitterze, poinformowała, że postanowienie o zastosowaniu aresztu i wcześniejsze o nałożeniu grzywny, zostały już uchylone. Jednocześnie Pani Prezes bierze w obronę sędzię Paulinę Bezkosty, twierdząc, że miała ona prawo do przesłuchiwania obrońcy w charakterze świadka, zaś obrońca mógł odmówić odpowiedzi na zadawane pytania – o czym podobno był pouczany – nie miał jednak prawa odmówić złożenia zeznań w […]

Proces zabójcy Prezydenta

Proces zabójcy Prezydenta

Jest wiele podobieństw pomiędzy zabójstwem Prezydenta Pawła Adamowicza a zabójstwem Prezydenta Gabriela Narutowicza. Nie wdaję się tutaj w porównania i polemiki czy słusznie. Ale nasunęła mi się taka refleksja co do działania systemu wymiaru sprawiedliwości dawniej i dzisiaj. Prezydent Gabriel Narutowicz zamordowany został 16 grudnia 1922 r. Proces, który trwał jeden dziań i na którym zapadł wyrok odbył się 30 grudnia 1922 r.

Sędziowie przyznają, że są głupsi od adwokatów

Dawno już nie zdarzyło mi się (poza rozprawami apelacyjnymi) aby sąd po zamknięciu rozprawy wydał wyrok. Nie wiem jak jest poza Wielkopolską ale u nas, po zamknięciu rozprawy sędzia szybciutko spogląda w kalendarz i ustala termin publikacyjny wyroku. To bardzo zła praktyka, bo pozbawia wyrok sądowy istoty rozstrzygnięcia zapadającego w wyniku kontradyktoryjnego procesu. A gdy sąd orzeka w składzie jednoosobowym, co przecież jest już regułą, upodobnia wyrok sądu do decyzji administracyjnej, zapadającej gdzieś poza salą sądową przy sędziowskim biurku, zaś samego sędziego sprowadza do roli urzędnika.

Gwóźdź do trumny polskiego wymiaru sprawiedliwości. Ławnicy w sutannie

Lubię nazywać rzeczy po imieniu. Projekt ustawy o Sądzie Najwyższym zaprezentowany przez Panią Prof. Małgorzatę Gersdorf, to jest ZDRADA wszystkich, którzy w lipcu protestowali przeciwko upolitycznianiu sądów manifestując w obronie sędziów i sądów. To jest ZDRADA wszystkich, którzy w swoich wypowiedziach i publicystyce obnażali niekonstytucyjność PiSowskich projektów „reformy” SN i KRS. To jest przedłożenie PiSowi na tacy „argumentu” że miał rację domagając się „czystki” w Sądzie Najwyższym. To jest kompletnie nieudolna, nieracjonalna, obrzydliwa, podjęta z niskich pobudek i podszyta strachem próba obrony „własnych stołków”. To jest NIEGODNE.

Sędziowski korporacjonizm i reforma wymiaru sprawiedliwości

Stan polskiego sądownictwa wymaga reformy. [Ten tekst powstał w 2007 r. (czerwoną czcionką dodano kilka uwag) – i od tego czasu nic się w moich poglądach nie zmieniło; podstawowa teza tego artykułu o solidarności środowisk prawniczych w procesie reformowania wymiaru sprawiedliwości] Dzisiaj adwokatowi łatwiej jest przewidzieć wyrok Sądu Ostatecznego niż orzeczenie sądu polskiego. Proponowane najpierw przez Zbigniewa Ziobrę PiS a [następnie] przez Jarosława Gowina PO (a i wczesniej przez poprzednich ministrów) „reformy”, nie prowadziły ani do systemowej poprawy jakości orzecznictwa polskich sądów ani do usprawienia ich działania.

Trzecia władza – siedemnaście lat później

To zdumiewające, że od 1998 r. to co sądzę o konieczności zreformowania polskiego wymiaru sprawiedliwości wciąż pozostaje aktualne. Głos krytyczny w stosunku do polityków, którzy manipulują przy reformowaniu polskiego wymiaru sprawiedliwości, jaki wypowiedziałem w 1998 r. wciąż pozostaje aktualny. (Niestety !) [Wprost Nr 48 z 1998 r] Reformy ustrojowe (administracji publicznej i ubezpieczeń społecznych) przeprowadzane bądź zapowiadane przez rząd, a także w pewnym stopniu reformy służby zdrowia i systemu oświaty odwracają uwagę od reformy, jakiej wymaga polski wymiar sprawiedliwości. Trudno ustalać priorytety między poprawą zdrowotności a podniesieniem poziomu wykształcenia społeczeństwa i porównywać te cele z usprawnieniem pracy sądów.

W legislacji nie może być kompromisów

W legislacji nie może być kompromisów

10 kwietnia 2013 r. Komisja Ustawodawcza Senatu przyjęła poprawki do uchwaalonej przez Sejm w dniu 22 marca 2013 r. ustawy o zmianie ustawy Kodeks postępowania cywilnego. Przyjęte przez Komisję poprawki istotnie poprawiają uchwaloną ustawę. Przede wszystkim likwidują instytucję „przedsądu” jaką stawał się obowiązek uzyskiwania w postępowaniu administracyjnym zaświadczenia o numerze PESEL, w każdym postępowaniu (to trzeba mocno podkreślić w każdym, nie tylko w elektronicznym postępowaniu upominawczym). Poprawki przyjęte przez Komisję na wniosek Przewodniczącego Komisji Ustawodawczej Pana Senatora Piotra Zientarskiego były wynikiem silnego lobbingu Naczelnej Rady Adwokackiej, rzetelnie komentowanego w Dzienniku-Gazecie Prawnej (jedynie w tym dzienniku, bowiem w pozostałych pismach, także w dodatkach prawniczych, pojawiło się bardzo wiele przekłamań), zarówno co […]

Aplikacje prawnicze a korona zawodów

Taka będzie Sprawiedliwość w Rzeczypospolitej jakie prawników kształcenie. W marcu 2012 r. Rzeczpospolita doniosła, że w ministerstwie sprawiedliwości trwają prce nad noweliacją ustawy z 23 stycznia 2009 r. o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury. Istotnie, projekt założen do projektu ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury przewidziany jest w wykazie prac legislacyjnych rządu, z terminem przedłożenia w III kwartale 2012 r.