Maj 2019
Co dalej z nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt ?

6 listopada 2017 r. grupa posłów PiS złożyła w Sejmie projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie zwierząt. Kilka dni później grupa posłów PO i .N złożyła swój projekt, który de facto niczym nie różił się od projektu posłów PiS. Do dzisiaj projekty nie otrzymały numerów druku sejmowego, czyli – mówiąc w uproszczeniu – nie wyszły z marszałkowskiej zamrażarki. Wokół projektów nie toczył się spór polityczny. Można było nawet odnieść wrażenie, że posłowie zwarli swoisty cichy pakt o nieagresji. Fakt, że projekty nie uzyskując numeru druku, nie weszły na własciwą ścieżkę legislacyjną, dowodzi jak bardzo polskiemu systemowi prawnemu potrzebna jest ustawa – Kodeks postępowania w procesie stanowienia prawa. Bo, jak donoszą biegające po Sejmie wiewiórki; oba prjekty w obecnej kadencji procedowane już nie będą.

Mimo, że wokół projektów nie było sporów natury politycznej, projekty wywołały sporo kontrowersji i stały się przedmiotem silnego lobbingu różnych grup interesów. Szczególnie silne emocje wywoływał projektowany zakaz hodowli zwierząt futerkowych oraz zakaz uboju rytualnego z przeznaczeniem na eksport. Lobbing hodowców oraz ogólna sytuacja polityczna, spowodowały, że projektodawcy wycofali się z obu tych zakazów. W rezultacie w projekcie nowelizacji ustawy o zmianie ustawy o ochronie zwierząt pozostały jedynie zapisy ściśle związane z ruchem kynologicznym (i felinologicznym).

Pierwotny pomysł aby za psa rasowego uznawać psy zarejestrowane w organizacjach należących do międzynarodowej federacji ACW, spotkał się ze stanowczą krytyką Związku Kynologicznego w Polsce, wyrażoną w uchwale-opinii będącej oficjalnym stanowiskiem Związku. Z uznaniem należy przyjąć fakt, że posłowie inicjatorzy uwzględnili wnioski i sugestie Związku Kynologicznego w Polsce i w autopoprawce z dnia 3 stycznia 2019 r. zaproponowali wprowadzenie do systemu prawnego definicji psa rasowego, która wzmacniała rolę i znaczenie Polskiej Księgi Rodowodowej prowadzonej przez ZKwP, jako jedynego rejestru psów rasowych. Ta propozycja spotkałą się z krytyką ze strony innych organizacji kynologicznych.

I w takim to stanie proceduralnym rozeszła się po Sejmie wieść, że w bieżącej kadencji Sejmu projekt ustawy nie będzie już procedowany. Jednocześnie w przestrzeni parlamentarnej zaczął „krążyć” projekt społeczny opracowany przez Fundcję dla Zwirząt ARGOS, który zyskał sobie – od nazwiska Prezesa Fundacji – potoczną nazwę „projektu Wypycha”. Jest to projekt dla polskiej kynologii bardzo niebezpieczny. Projektodawcy proponują utworzenie centralnego, państwowego rejestru psów rasowych i koncesjonowanie przez państwo związków kynologicznych uprawnionych do prowadzenia własnych rejestrów, na podstawie których psy rasowe wpisywane by były do rejestru państwowego. Jest także pomysł kuriozalny aby uznać psa rasowego za dobro luksusowe i sprzedaż psów rasowych obłożyć podatkiem akcyzowym. Jak na razie projekt nie zyskał aprobaty posłów i nie został formalnie zgłoszony. Inicjatorzy rozpoczęli zbieranie podpisów aby projekt zgłoszony został jako inicjatywa obywatelska. ZKwP winien „trzymać rękę na pulsie” i kategorycznie sprzeciwić się próbom nałożenia na hodowców podatku akcyzowego od sprzedaży psów rasowych.

Związek na swoim majowym zjeździe powinien także rozważyć podjęcie własnych prac nad opracowaniem projektu ustawy o hodowli zwierząt domowych (psów i kotów) i wyłączeniu problematyki kynologicznej do odrębnej ustawy i doprowadzić do zgłoszenia projektu w następnej kadencji Sejmu.

Historia zamrożonego projektu